borys napisał(a):

- oprawa meczy (ta organizowana przez klub na - na modle Slaska)
|
O takie coś chodzi
http://www.youtube.com/watch?v=Jeenx...eature=related
?
Ten cyrk został wyśmiany. Zresztą głosy mówią wszystko. To była kompromitacja. Na szczęscie klub nigdy nie będzie ingerował w oprawy bo żeby mieć na oprawę to trzeba mieć przynajmniej 15 - 20 tyś złotych. A to coś to trudno zresztą nazwać oprawą, jakąś biesiadę jak w remizie zrobili i tyle
Co do tematu
złotówką od kazdego biletu na ruch kibicowski na Wiśle. (dobra, chociaż zlotówką od każdego z sektora C, każdy się zgodzi)
zlikwidowanie nieszczęsnych pleksi w sektorze C , które przeszkadzają w prezentowaniu opraw i koordynacji dopingu
Możliwość podarowania komuś karnetu / biletu gdy samemu nie można iść, tak żeby się nie bilet czy karnet nie marnował.
Sprzedaż biletów przez internet.
Muzeum z prawdziwego zdarzenia i sklep.
ZAPRZESTANIA ROBIĆ CYRKÓW JAK OSTATNIO PRZY ZDOBYCIU MISTRZOSTWA POLSKI. Czyli gadki spikera "a teraz będziemy odliczać od 1 do 10" , "a teraz będzie wychodził Sobolewski" , "a teraz wszyscy wstajemy" , " "za 5 minut wręczony zostanie puchar" (..)w zasadzie ja nie musiałem być na meczu bo wszystko z góry widziałem. Gdzie spontaniczność, radość? wszystko to takie sztuczne, poprawne polityczne, ocenzurowane, nawet wrzawy na trybunach nie było bo każdy się wypalił od tych bzdetów serwowanych przez spikera i jego podobnym.
Więcej mi do szczęścia nie potrzeba
Cytat:
Nie, pisalem ala, to bylo pierwsze cos takiego w TME wiec i posiadalo choroby wieku dzieciecego ale juz np to(przyklad zza oceanu) ja wiem ze to taki cyrk ale kibicowi przychodzacemu tylko dla rozrywki spodobac sie moze:
http://www.youtube.com/watch?v=oNU7z9n32-E&feature=fvst
zdecydowanie trudniej wykonac na otwartym obiekcie ale telebim mamy hehehe
|
to jest NBA, tam chodzi o show, lasery, pieniądze i ekstremalne wsady.
Pomijam że takie zabawki bardzo dużo kosztują i chyba lepiej wydać te pieniądze na coś bardziej pożytecznego (marketing, reklamę, bazę treningową itd) niż na laserki i błyskotki, czyli głupoty