Uran235 napisał(a):

Nie rozumiem jak można śledzić jakiś sport latami i podchodzić do niego w tak prostacki sposób. Więcej napastników = więcej bramek? Śląsk jest pierwszy, strzelił ponad 30 bramek w lidze i co? Na ilu napastników gra? Bywaja mecze, że na zero, bo nie wychodzi ani Diaz, ani Voskamp! Na ilu napastników gra Lech, który przecież deklasował rywali w lidze czterema bramkami? A Legia na ilu gra napastników? O strzelaniu bramek decyduje jakość organizacji gry ofensywnej - liczba wykorzystywanych zawodników, jakość i tempo ich współpracy, a nie liczba napastników na papierze.
|
Na jesieni nasza gra jednym napastnikiem o takich parametrach jakie maja nasi przyniosla cale 16 goli w 17 meczach. Podobne osiagi na wiosne prawdopodobnie wyrzuca nas poza pudlo, a MP to w ogole miedzy bajki... Trzeba cos zmienic - musimy znalezc sposob zeby strzelac min. po 2-3 gole w meczu zeby wygrywac w konkretnym meczu i zeby kolejni rywale znowu czuli szacunek i strach przed meczem z Wisla. Ja widze takie rozwiazanie jak podalem, kazdemu tutaj wolno widziec inne.
Oczywiscie, ze wiecej DOBRYCH napastnikow to wiecej goli - vide czasy Zurawia, Franka, Kuzby, a potem Brozka, Boguskiego, Paulisty.
Legia i Amica -popatrz jaka charakterystyke i kogo wokol siebie maja ich napastnicy, a jaka nasi.
Slask mam nadzieje, ze zacznie czesciej niz tylko raz w rundzie grac bez napastnika, wtedy dobre dla nas wyniki nie kaza na siebie dlugo czekac...