arti napisał(a):

|
Wlasnie gramy jednym wysunietym i efekty bramkowe tego w lidze sa jak dotad smiechu warte. Pora na zmiane taktyki czyli dodanie do napastnika fizycznego-Genkova lub sepa-Bitona kogos kogo atutem bedzie szybkosc, zwinnosc, gra 1-1, kto bedzie zbieral pilki wygrane przez Gienka i strzelal albo jechal z nimi w strone bramki. Niech to bedzie Pawel czy ktokolwiek, ale taki ktos jest nam ogromnie potrzebny. Tj. lekarstwo na nasze meczarnie pod bramka rywali i jedyna szansa na rozjezdzanie wszystkich w lidze.
|
Nie rozumiem jak można śledzić jakiś sport latami i podchodzić do niego w tak prostacki sposób. Więcej napastników = więcej bramek? Śląsk jest pierwszy, strzelił ponad 30 bramek w lidze i co? Na ilu napastników gra? Bywaja mecze, że na zero, bo nie wychodzi ani Diaz, ani Voskamp! Na ilu napastników gra Lech, który przecież deklasował rywali w lidze czterema bramkami? A Legia na ilu gra napastników? O strzelaniu bramek decyduje jakość organizacji gry ofensywnej - liczba wykorzystywanych zawodników, jakość i tempo ich współpracy, a nie liczba napastników na papierze.
