Dariook napisał(a):

Bo się niektórym w dupach po przewracało!
Jakim znowu klientem? Ja jestem kibicem Wisły i chcę być traktowany jak kibic!
Wiesz jaka jest różnica między klientem a kibicem? Taka że klient idzie tam gdzie ma lepiej, często do konkurencji a kibic? Tam gdzie podpowiada serce..
Post KOT-a ma wiele racj.i
|
czasem jak czytam Twoje posty to mam wrażenie, że masz 12 lat i przed chwilą Ci neostradę aktywowali.
To zrozum chłopaczku, że takich wielkich kibiców jak Ty to jest może z 3 tysiące, bo nawet jakbyś chodził na młyn, lub w ogóle na mecze Wisły w tym sezonie (o co Cię absolutnie nie podejrzewam patrząc na wypowiedzi) to byś zrozumiał, że mamy grupę kibiców, którzy przyjdą zawsze, jeszcze większą grupę, która przyjdzie jak jest hitowy mecz lub drużyna gra lepiej i 20 tysięcy potencjalnych zapychaczy stadionu, którzy potencjalnie wybiorą wizytę na stadionie zamiast kina, piwa itd - problem w tym, by Ci ostatnio z wszystkich innych rozrywek wybrali właśnie przyjście na stadion. I tu jest zadanie dla zarządu, już widzę, że obniżają ceny biletów, co jest dobrym posunięciem, ale sami widzicie w przeciągu rundy, frekwencja jest stała i żaden mecz nie spowodował jakiegoś znacznego jej zwiększenia (no może poza el. do LM).
Jasne, czy jeszcze raz przetłumaczyć?