|
Pisanie, ze Wisła to w pelni profesjonalny klub to chyba żart. Ze wszystkim zalezy tylko na dobru Wisly, ze u nas jak cos robia to tylko na Jej dobro, nigdy przeciw temu dobru. To nawet zlotousty Maciej powiedział, ze u nas panują stosunki bardziej rodzinne niż korporacyjne. U nas decyduje sympatia/antypatia, humor BC, noga która wstanie z łóżka i gierki jednych przeciw drugim na tzw. "Dworze w Myslenicach".
Gdyby udało sie Kose zatrzymać to pewnie bylibyśmy o jakieś 2 występy w pucharach w grupie lepsi i mielibyśmy jednego mistrza wiecej.
Gdybyśmy wzięli Baszcza pewnie mielibyśmy 2x mniej porażek w tym sezonie. Dobrzy piłkarze rokujacy jeszcze na przyszłość powinni mieć możliwość powrotu, szczególnie jak na jakiejś pozycji mamy wakat.
Po prostu trzeba sprawdzic formę powracajacego, zastanowić kto obecnie u nas gra-czy jest lepszy czy gorszy oraz czy mamy inna lepsza alternatywę na to miejsc.
Na pewnej grupie piłkarzy odgrywamy sie za mecze w Atenach, Tallinie, itp. Nie zdając sobie sprawy, ze tym szkodzimy najbardziej sobie sami. Można to porównać do osoby, która nie korzysta z dobrych lekarskich zaleceń bo sie na lekarza obrazila za jakieś słowa lub jeden zle dobrany lek.
Dariok Tobie tez Piech nie pasuje (mi tez nie), więc w takim razie kogo u nas widzisz?
Ostatnio edytowane przez domin_czyzyny : 28.12.2011 o godz. 08:19.
|