JrQ- napisał(a):

rav - trafiłeś w sedno
też znam dużo takich osób, co po prostu nie dadzą się traktować w sposób byle jaki, a u nas do wszystkiego podchodzi się z łaską, na zasadzie, kto ma przyjść to przyjdzie, choćby było dwa razy drożej, otóż nie - klient Waszym Panem, jak w zwykłym sklepie
(mam nadzieję, że to czytacie, bo wiem, że ostro przeglądacie forum^^)
zresztą, ciężko niektóre rzeczy respektować, gdy polityka sportowo - finansowa wygląda równie byle jak
|
Bo się niektórym w dupach po przewracało!
Jakim znowu klientem? Ja jestem kibicem Wisły i chcę być traktowany jak kibic!
Wiesz jaka jest różnica między klientem a kibicem? Taka że klient idzie tam gdzie ma lepiej, często do konkurencji a kibic? Tam gdzie podpowiada serce..
Post KOT-a ma wiele racj.i