|
Coś mi tu nie gra. Osiedlowe ksera mogą mieć terminale, a duży, (podobno) pretendujący do miana czołowego w Europie Środkowej klub piłkarski nie? Czy jeżeli dziesięć tysięcy ludzi kupi bilety po 25 zł i zapłaci kartą, czy to naprawdę aż taka strata dla klubu odprowadzić 7,5 tysiąca prowizji? A nie oszukujmy się - z karty skorzysta może 1/4 ludzi kupujących bilet na dany mecz. Nie mówiąc o Wiślackim Świecie, gdzie obrót jest pewnie o wiele mniejszy. Sądzę, że klub więcej straciłby na zniechęconych kibicach niż na stosunkowo niskiej prowizji.
To samo tyczy się szybkich przelewów internetowych - dzisiaj byle, za przeproszeniem, gównianą stronę można dotować przez jakieś Przelewy24, a problemy ma mieć z tym piłkarski mistrz Polski.
Piszę całkiem serio, wytłumaczy mi ktoś logicznie?
|