|
3 niewypały z Holandii ...
Jaliens - niewypał to fakt, ale ... no właśnie, czy wszystkie transfery okazują się strzałem w dziesiątkę? Nie tacy piłkarze jak Jaliens nie spełniali pokładanych w nich nadziei (np. Kaka w Realu, Quaresma w Interze, przykładów jest mnóstwo). Kew "na papierze" wyglądał wręcz kosmicznie - były reprezentant Holandii, uczestnik Mistrzostw Świata. Pretensje można, a nawet trzeba mieć do Maskaanta, że na niego uparcie stawiał, ale sam transfer należy zrozumieć. Nie przyjął się, bywa.
Lamey - tutaj akurat nie zgodzę się z aż taką krytyką. Michael jest piłkarzem z pewnością lepszym od Cikosa, strzelił dla nas kilka bramek (ŁKS, Litex, 2x Limanovia), dzięki którym gramy dalej w krajowych i europejskich pucharach. Wirtuozem oczywiście nie jest, ale mam wrażenie, że spada na niego zbyta duża krytyka tylko z powodu, że jest Holendrem.
Boukhari - Transfer nieudany i bramka w derbach nie może zakłamywać rzeczywistości, ale ... No właśnie, chyba nikt nie myśli, że będziemy wyciągać piłkarzy z czołowych klubów holenderskich? Nas stać jedynie na dwa typy zawodników:
- takich, którzy jeszcze nic nie osiągnęli
- takich, którzy swoje najlepsze lata mają za sobą, licząc, że się odbudują.
Boukhari należy do tej drugiej kategorii. Kontrakt miał krótki, nie sprawdził się, odszedł. Normalne ryzyko transferowe.
|