Wyświetl pojedynczy post
kacpaw91
Senior Member
 
Od: 05.2011

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#937
Stary 24.12.2011, 22:07
kacpergawlo napisał(a):Wyświetl post
Może właśnie dlatego? Może dlatego, że osobiście liczyłem, iż klub zwalniając Roberta ma konkretny plan działania, a nie wybierania opcji najtańszej (nie oszukujmy się, Moskal dostał angaż tylko i wyłącznie z tego powodu)? Może dlatego, że potrzebujemy porządnego fachowca i nie bardzo mamy czas na eksperymenty? Kazek może wypalić, a może nie, tyle że szanse bynajmniej nie są rozłożone po równo.

Wielu pytało gdzie trener miał zdobywać doświadczenie jeśli nie u nas. Odpowiedź dość prosta - w słabszych, polskich klubach, typu Ruch czy Bełchatów, o ile mówimy o polskim trenerze. Ja akurat w tej kwestii wybrałbym opcję zagraniczną, bo jakoś polską myśl szkoleniowa nie osiągnęła w ostatnich latach zbyt wiele.

Co do zagranicznych graczy to dla mnie sprawa jest prostsza - mają wybrać gracza lepszego, a jego narodowość nie ma najmniejszego znaczenia.
Do końca czerwca mamy Maaskanta na utrzymaniu. Przy trenerach, którzy zarabiają porównywalnie do RM też nie mamy pewności, że wypalą u nas. Czy dla was każdy kto przyjdzie z zagranicy jest lepszym trenerem/piłkarzem? Jak do tej pory po zwolnieniu Maaskanta coś się poprawiło w naszej grze. Dlaczego, więc nie mamy zaryzykować?

Zarzucacie Moskalowi brak doświadczenia. Ciężko obalić ten argument bo faktycznie jest nowicjuszem. Jednak przez kilka lat był asystentem wielu trenerów w naszym klubie. Każdy z tych trenerów prezentował inny warsztat pracy. Jako asystent zebrał wiele doświadczenia. Nie wiemy, czy ma to przełożenie na samodzielne trenowanie drużyny. Tego się przekonamy. Wersja demonstracyjna daje pewne nadzieje.

W podziwianej przez wielu Barcelonie zaryzykowano i im się opłaciło. Tam nie porównywalnie większa kasa była do utopienia, gdyby się nie udało. Nie przekonamy się dopóki nie spróbujemy. Tak samo nie mamy pewności, że jakiś dobrze opłacany zagraniczny fachowiec u nas sobie poradzi. Historia zna wiele przypadków asystentów, którzy stawali się znakomitymi szkoleniowcami. Po tylu latach bycia drugim trenerem czegoś się na pewno nauczył. Będący na lokalnym świeczniku Skorża pierwsze kroki stawiał u Janasa. Mourihno u Robsona. Villas-Boas jeszcze 3 lata temu asystent Mourihno dostał pracę w Porto, a teraz trenuje Chelsea.

Ciekawi mnie kto będzie jego asystentem. Moskal mówi, że ma jedną osobę na myśli.

PS Co do Bruda przypomniał mi się pierwszy chyba mecz Boguskiego w barwach Wisły. Było to na Łazienkowskiej kiedy Legia zdobyła mistrzostwo. Pamiętam, że wtedy po wejściu na boisko grał tak że nie spodziewałem, że zostanie kiedyś reprezentantem Polski.
Ostatnio edytowane przez kacpaw91 : 24.12.2011 o godz. 22:25.
Odpowiedz cytując