Rinah napisał(a):

Nie. Wreszcie zaczyna powoli narastać u nas normalność. Polegająca na tym, że znaczna część ludzi rozumie, iż chodzi o posiadanie na ławce "prawdziwego trenera", a nie "prawdziwego Wiślaka". Że bycie tym "prawdziwym Wiślakiem" nie jest żadnym kryterium, które należy brać pod rozwagę, bo nic nie daje i nie świadczy o jakości trenera. A kierowanie się tym argumentem jest złe i błędne. Rozumie to w przeciwieństwie do niektórych kibiców z SKWK i nie tylko, tkwiących mentalnie nadal w zupełnie innej epoce.
Duża część ludzi widzi też, co ten ruch oznacza dla Wisły: brak transferów oraz wielkie ryzyko na wiosnę. Normalnie trener z takimi kwalifikacjami i osiągnięciami jak Moskal nie miałby prawda pracować w żadnym klubie walczącym o najwyższe cele. Ale kibice sami otwarli Basałajowi drzwi do oszczędności i braku wzmocnień, zamiast optować za renomowanym zagranicznym trenerem, który przychodząc tutaj automatycznie postawiłby zarządowi prorozwojowe warunki (typu wzmocnienia, nowi ludzie w sztabie, inwestycje w bazę).
Ta decyzja jeszcze się na nas zemści.
|
A nie wziąłeś pod uwagę, że zarząd uznał "Wiślackość" Moskala za dodatkowy atut, a przede wszystkim stwierdził, że właśnie ma odpowiedni warsztat, zdolności, możliwości itd.?