Nie ukrywam, że jestem trochę zawiedziona tym, że Moskal został na stanowisku trenera. Mam niedobre przeczucia, że to raczej efekt nieudolności naszych władz, braku odpowiednich kandydatur niż zachwytu jego dobrymi wynikami. Niemniej jednak w tej kwestii, jak powiedziano, przez wiosnę nic się nie zmieni, więc będę trzymać kciuki i gorąco wspierać trenera, jako byłego Wiślaka. Z mojej strony pełne poparcie. Nie był moim kandydatem numer jeden, ale jako trenerowi Wisły, w dodatku z taką przeszłością, to jasne, że należy mu się szacunek i wsparcie. Tyle ode mnie (;
note: byłego Wiślaka, w sensie byłego piłkarza! Nie neguję tego, że nadal ma serce po odpowiedniej stronie, myślę, że wynika to z wypowiedzi
