Ja również wszystkim Wiślakom życzę tego co najlepsze, spędźcie święta z dala od trosk dnia codziennego i niech spełnią się Wam wszystkie marzenia!
Niemniej, także odczuwam już brak radości z kolejnych i kolejnych świąt. Znowu ta sama śpiewka, te same życzenia, mimo że kocham swoich najbliższych, to ta tradycja mniej więcej od 3-4 lat mnie drażni... Sam nie wiem, czy wynika to z mojej ogólnej niechęci do "uduchawiania", czy jest jakiś inny powód, ale po prostu nie przeżywam już świąt jak kiedyś... Obym doczekał takich chwil, jak wspomniał wyżej TeeS.
