Wyświetl pojedynczy post
HatefulRespect
Member
 
 
Od: 08.2011

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#854
Stary 23.12.2011, 00:52
flamengista napisał(a):Wyświetl post
Podzielam twoje obawy i wątpliwości.

Prawda jest jednak taka, że po meczu z Twente nie było innego wyjścia. Moskal jednak osiągnął spory sukces i nie wolno tego deprecjonować. Zasługuje na szansę. Do stanowiska 1 trenera był przygotowywany od dawna, terminując jako asystent u uznanych, lepszych od siebie. Odbywając staże trenerskie.

Jak nie teraz, to kiedy miał dostać szansę? Ma być w nieskończoność młodym-zdolnym trenerem, który "kiedyś" poprowadzi Wisłę?

Nie można dłużej czekać. Wbrew pozorom jego pozostanie na stanowisku 1 trenera nie jest wyrazem bezsilności i totalnej amatorki, bo jednak - jak już wyżej wspomniałem - on do tej roli był jednak długo przygotowywany.

Teraz pora sprawdzić, czy bliżej mu do Guardioli, czy do Leonardo. Oby do tego pierwszego
Wooow, pisze tu Kolega pracownikom Wisły prawdziwą laurkę
Sugerując, żę ktoś świadomie realizuje długoterminowy, misterny program pt. "Wychowajmy sobie trenera, skoro go od lat nie potrafimy znaleźć". Jak Barca z Guardiolą przez lat chyba 6?
Obawiam się, że prawda jest bardzo rozczarowująca

Zarząd zwolnił Maaskanta impulsywnie i będąc kompletnie do tego nie przygotowanym. Nikt nie zadbał o to, żeby - jak w każdym profesjonalnym klubie - postarać się wcześniej o jego następce.
I nagle ocknęli się z Moskalem na ławce a Probierz zrobił numer i wybrał Grecję.
I co zrobić? Ano Maaskantowi i tak trzeba płacić do końca sezonu (bo ktoś zwalniając go o tym nie pomyślał?), więc nikogo nie ściągniemy. To niech już Moskal tę wiosnę dokończy, przecież po coś go tu trzymamy.
Ale jeszcze Stan się rozejrzy do końca roku i może jednak kogoś taniego i doświadczonego nam znajdzie.

Gdyby Moskala świadomie przygotowywano do tej roli - konsekwentnie, metodycznie - objął by zespół tuż po dymisji Maaskanta z jasnym komunikatem od Zarządu, że mu ufają i wiążą z nim spore nadzieje. I że dostanie przynajmniej 1 rundę na spokojną pracę. A dostał info dziś.
Po kilkutygodniowej rozkminie.

Tak mi się coś zdaje.
Odpowiedz cytując