FraMat napisał(a):

Dobrze byłoby, żeby wszyscy wzięli to pod uwagę.
Jesli Moskal pokaże na wiosnę, że jest nie tylko wiślakiem ale i dobrym, zdolnym trenerem pierwszy będę mu i Wiśle gratulował.
Jesli nie spełni oczekiwań właściciela, zarządu i kibiców, wszyscy będziemy płakali, ze wybrano wiślaka a nie trenera.
Moim zdaniem ryzyko, że na wiosne nie nadgonimy czołówki i nie będzie nas za rok w pucharach, jest bardzo duże. Chciałbym wierzyć, że decyzję podjęto mając na celu dobro Wisły, a nie z motywów finansowych
|
Podzielam twoje obawy i wątpliwości.
Prawda jest jednak taka, że po meczu z Twente nie było innego wyjścia. Moskal jednak osiągnął spory sukces i nie wolno tego deprecjonować. Zasługuje na szansę. Do stanowiska 1 trenera był przygotowywany od dawna, terminując jako asystent u uznanych, lepszych od siebie. Odbywając staże trenerskie.
Jak nie teraz, to kiedy miał dostać szansę? Ma być w nieskończoność młodym-zdolnym trenerem, który "kiedyś" poprowadzi Wisłę?
Nie można dłużej czekać. Wbrew pozorom jego pozostanie na stanowisku 1 trenera nie jest wyrazem bezsilności i totalnej amatorki, bo jednak - jak już wyżej wspomniałem - on do tej roli był jednak długo przygotowywany.
Teraz pora sprawdzić, czy bliżej mu do Guardioli, czy do Leonardo. Oby do tego pierwszego
