Wyświetl pojedynczy post
KOALIK
Banita
 
Od: 02.2004

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#815
Stary 22.12.2011, 20:01
Większość użytkowników tego forum, gdyby trenerem Wisły został byle mądrala spoza Polski, ale mówiący biegle po angielsku lub w innym szpanerskim języku byłaby uradowana. Takiemu trenerowi daliby kilka lat spokoju i nawet w momencie, kiedy Wisła spadłaby do pierwszej ligi mówiliby, że to wypadek przy pracy i należy mu dać czas. Zrozumcie jedno, żaden dobry trener z Europy Zachodniej do pół miliona euro rocznego kontraktu nie przyjdzie do Wisły. Zostają jedynie ludzie pokroju Bakero - grający na tym, że był świetnym piłkarzem albo Maaskanta - którego w Holandii nikt poważnie nie traktuje. Tak samo jest z transferami. Mamy szesnastu obcokrajowców - większość niczego dobrego nie prezentuje i jest zbędna, ale mimo to, gdy pojawił się temat tego Boliwijczyka, to od razu następuje wygłaszanie peanów na jego cześć. Gdyby pojawił się temat wyróżniającego się Polskiego młodzieżowca grającego na lewej obronie, to byłby negatywny wysyp opinii na jego temat, że jest zbyt słaby. Czy każdy człowiek z zagranicy musi być lepszy od Polaka? Mimo iż obcokrajowców, którzy sprawdzili się było niewielu, a większość nadawała się do jedynie do siedzenia na trybunach i zarabianej sporej kasy za granie na poziomie klubów walczących o utrzymanie w Ekstraklasie albo jeszcze gorzej.

Ten grajek miał kiedyś zastąpić Kosowskiego w 2003 r. Zobaczcie jego biografię: http://www.90minut.pl/kariera.php?id=5194
Ostatnio edytowane przez KOALIK : 22.12.2011 o godz. 20:10.
Odpowiedz cytując