|
Ja mam tylko takie obawy, czy obraz gry Wisly nie jest troche zafalszowany. W meczach z Twente i Odense, Wisla generalnie robila co chciala, klepala sobie pilke, dlugo sie przy niej utrzymywala. Krotko mowiac, wygladalo to swietnie. Ale trzeba sobie tez uczciwie powiedziec, ze obie te druzyny zaraly bez jakiegokolwiek pressingu, woli zwyciestwa czy ambicji. Odense w meczu z Wisla calkowicie rozbite psychicznie, atmosfera w druzynie lezala, klub pograzony w kryzysie. Twente, w polowie rezerwowy sklad, niewidomy bramkarz, pewni wyjscia z grupy.
Natomiast w lidze, jak juz przyszlo grac z rywalem, ktoremu na wyniku zalezy to tak rozowo nie bylo.
Nie chodzi mi o to aby Moskala winic za te straty punktow lub ujmowac mu zaslug w spotkaniach w LE. Byl pierwszym trenerem zaledwie kilka tygodni wiec nie mozna zarzucic mu, ze cos zrobil zle. Ale tez nie mozna z wyzej wymienionych powodow robic z niego trenerskiego boga. Pisalem o tym wiele razy, ze to wielka niewiadoma i Wisla podejmuje duze ryzyko. Mam nadzieje, ze kazdy w klubie zastanowil sie nad ta decyzja 10x, a nie bylo ona tylko podyktowana wzgledami ekonomicznymi i zawodzeniem kibicow za Polakami. Bo szansa osiagniecia dobrych wynikow w LE jest w tym roku bardzo duza i Cupial znow mial/ma mozliwosc zainwestowac i zastniec. (oczywiscie skonczy sie jak co roku)
|