nesta napisał(a):

|
Ja nie wiem jak mozna byc tak kims zaslepionym.. Naprawde trzeba bardzo chciec zeby nie zauwazyc roznicy w grze Wisly za Moskala i za Maaskanta. Nie dosc, ze ta roznice widac w postawie calego zespolu to na dodatek poszczegolni zawodnicy zaczeli prezentowac sie duzo lepiej. Moskal po pierwsze zmienil taktyke, inaczej ustawil druzyne.
|
a jakieś konkrety?
Co zmienił w taktyce? Co zmienił w ustawieniu?
nesta napisał(a):

|
Bardziej zaryzykowal, zaczal grac bardziej otwarci, ofensywnie, z wiekszym naciskiem na szybkie rozegranie, gre na jeden i dwa kontakty.
|
Trzeba byc zaślepionym, żeby tych elementów nie widzieć w Wisle Maaskanta. na przykład w przegranym meczu z Fulham.
nesta napisał(a):

|
Golym okiem widac, ze po odejsciu Holendra druzyna lepiej sie poczula na boisku. Wiele razy pisalem, ze jesli zmienia sie trenera w takim momencie, a i tak sie mu placi, nie zatrudnia nikogo nowego, nikogo tez nowego nie ma w zanadrzu to decyduja o tym powody, o ktorych czesto nie wiemy, ktore znaja tylko ludzie w klubie, powody "szatni". Takie, ktore nie pozwolily dluzej z ta zmiana czekac. Moze byly konflikty, zadraznienia, problemy w komunikacji, moze zwyczajnie im nie bylo po drodze.
|
Z tym mogę się zgodzić, ale to niestety tylko gdybanie
nesta napisał(a):

|
I widac to bardzo wyraznie, ze druzyna po prostu odzyla po odejsciu Maaskanta (i stad tez problem z ocena Moskala, moze graliby tak za kazdego innego TYLKO NIE Maaskanta, moze w tej poprawie wiecej z odejscia Holendra niz z przyjscia Moskala). I pisanie, ze grali tak samo to delikatnie mowiac spore naduzycie.
|
Grali taką samą piłkę. I to nie jest nadużycie. Jednak grali z większą świeżością i mieli więcej szczęścia, albo raczej mniej pecha.
Ja naprawde nie chcę zwolnienia Moskala.
Burzę się tylko przeciwko robieniu z niego boga futbolu i geniusza myśli trenerskiej w przeciwieństwie do Maaskanta, który dla wielu z was jest skrajnym nieudacznikiem i słabym trenerem