Wyświetl pojedynczy post
Markus
Senior Member
 
 
Od: 11.2002
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#763
Stary 22.12.2011, 15:10
Stała się rzecz zadziwiająca.

SKWK i grupa popierających zdanie Stowarzyszenia osób nie wie jakie plany i możliwości ma Valcks w sprawie nowego trenera. Nie wie, kto realnie mógłby przyjść, a kto nie. Nie wie, z kim Wisła negocjowała. Nie wie, kogo Valcks mógłby przekonać i na kogo namówić Cupiała. Nie zna nazwisk. Nie zna potencjalnych opcji. Nie wie tak naprawdę nic.

A mimo to sili się na wypowiedzi, która opcja byłaby najlepsza. I że nazywa się Kazimierz Moskal. Wywiera na klubie presje w kierunku jej wyboru i odrzucenia innych. Nie wiedząc, czy nie są lepsze.

To jest niepoważne i niemądre. To nie kibice powinni w tej sprawie decydować, a osoby kompetentne.

Jest bezsporne, że Moskal nie jest doświadczonym trenerem. Że samodzielnie nie przygotowywał żadnej drużyny do rozgrywek. Że nie ma żadnych istotnych osiągnięć jako trener (chyba, że wliczymy do tego obecny sukces w LE, ale nie tylko on nań pracował). Że jedną szansę w Wiśle jako pierwszy trener już zmarnował i przegrał. Że jest w najlepszym razie gigantyczną niewiadomą, a Wisła ma bardzo wiele do stracenia i do zyskania. Że nie wybiera się trenera w profesjonalnym futbolu przez pryzmat „przywiązania do barw”, tylko fachowości.

Czy taki trener jest odpowiedni dla Wisły? Czy naprawdę nie ma szans na nikogo lepszego? Czy to akurat w Wiśle musi teraz „dostać szansę” udowodnienia swojej wartości?

Odpowiedzi zna Valcks. Nie wywierajmy na niego szkodliwej presji.

A Pepe Guardiola jest jeden. Są też dziesiątki trenerów „przywiązanych do barw”, którzy gdy dostawali swą szansę, przegrywalii ją, pociągając za sobą w otchłań porażki te kluby. Powoływanie się na Guardiolę to nie jest żaden argument.
Ostatnio edytowane przez Markus : 22.12.2011 o godz. 15:14.
Jaroo1: "okazało się, że gracze co się sprawdzają w Polsce są z 2 ligi hiszpańskiej. Nic w tym odkrywczego nie ma, byłoby dziwne gdyby się nie sprawdzali."
(...)
"Polaków na rynku to mamy do wyboru praktycznie zero w porównaniu do chociażby rynku europejskiego. Ogólnie poziom Polakow jest słabszy niż graczy z zachodu, dlatego logiczne jest że łatwiej znaleźć kogoś na zachodzie, nawet z II-V ligi - zależy od kraju, bo np w Hiszpanii można znaleźć dobrego gracza w niższej lidze
"
Odpowiedz cytując