Wyświetl pojedynczy post
Drozd
Senior Member
 
Od: 03.2005
Skąd: North-east KR

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#749
Stary 22.12.2011, 10:35
Lukasz napisał(a):Wyświetl post
Dla mnie to szczęście.

Myślę iż nie da się w przeciągu czasu który dostał Moskal wiele zmienić. Da się, bazując na tym co wspólnie/pod dyktandem Maaskanta wypracował, spiąć pośladki i liczyć na szczęście. Zrobił co do niego należało a szczęście było po jego stronie. Wielkie brawa.

Czy to gwarantuje progres? Nie.

Czasami jest tak iż bardzo dobrego pracownika przenosi się na inne, wyższe stanowisko i okazuje się to niewypałem (przeniesienie kompetencji w niekompetencję). Nikt nie zagwarantuje ze ze świetnego asystenta Kazek przerodzi się w świetnego trenera. Może być rożnie. Nie zaryzykujesz nie dowiesz się a czy warto zaryzykować to najlepiej wiedzą w klubie (mając przed nosem inne kandydatury). Ot życie.

Jak to nie da sie wiele zmienić? Zmiany w grze wynikają ze zmiany w głowach zawodników, którzy zamiast snuć sie po boisku zaczęli biegać i kolektywnie współpracować. Do tego potrzeba dwie godziny albo i dwa lata nie wystarczy. Dlaczego to co wypracowywał Maaskant nie działało puki Maaskant siedział na ławie? Na złość mu ktoś robił? Nie, taki Kirm miał bieganie w dupie bo choćby przeleżał cały mecz w narożniku boiska, trener Maaskant znów wystawiał go do leżenia na kolejny. Wiec po co sie męczyć. Reszta jak na to patrzyła to co sobie myślała? Po co mam ja zap......
skoro leżący Kirm i tak będzie leżał w pierwszym składzie. I zamiast progresu mieliśmy regres, bo wszystkim zaczęło latać.


Dlatego jak pojawił sie Moskal, pojawiła się nadzieja na zależne od zaangażowania decyzje personalne to różnicę widać było natychmiast.

Jak ktoś kto był świetnym wszechstronnym piłkarzem, był świetnym asystentem trenera, może nie być świetnym trenerem. Musiały by o tym decydować sprawy osobowościowe a o te u Moskala jestem spokojny.

Wziąć jeszcze Kule na asystenta i za rok Liga mistrzów nasza.

Lukasz napisał(a):Wyświetl post


No też nie jest to prawda. Kazek jest p.o. Trenera i pociągnął dalej drużynę w krytycznym dla niej momencie. A sukces jest zasługą wielu osób, w kolejności: Cupiała, Basałaja, Stana, Maaskanta, zawodników, Kazka, Odense itd.
Chyba jednak nie za bardzo. Zanim podziękowano R mieliśmy w LE 3 punkty w czterech meczach. Więc Moskal w tej wyliczance powinien być na pierwszym miejscu zaraz przed drużyną. Bo w takiej kolejności jak ty napisałeś to odpadaliśmy z kretesem.

JrQ- napisał(a):Wyświetl post
Ludzie, Wy naprawdę uważacie, że zmiana na ławce trenerskiej coś zmieniła? Że to dzięki temu wygraliśmy ze Śląskiem i awansowaliśmy do następnej rundy LE? Jeśli tak to bardzo naiwni jesteście. Bo wg mnie, czy na ławce byłby Maaskant, czy Moskal, to drużyna grałaby tak samo. Mamy problemy z drużynami słabymi, a nieco lepiej wypadamy z ekipami, które się nie murują. A gdyby na ławce był Maaskant to jego pozycja po awansie z LE byłaby jeszcze mocniejsza...
Tyle ze Maaskant by nie awansował. Widziałem jak graliśmy z Maaskantem, a jak z Moskalem, to nie było tak samo. Patrz mecze z Odense.
Ostatnio edytowane przez Drozd : 22.12.2011 o godz. 11:07.
Hej Nasz TS !!
Odpowiedz cytując