|
Zrozumcie, że piszemy o byłych piłkarzach Wisły.
Jak do tej pory żaden powrót niczego nie dał. Zaden za wyjątkiem Kosowskeigo, który nawet nie jest solidny, ale ma po prostu charyzmę i nawet jak jest słaby fizycznie to pociągnie drużynę swoim charakterem, pewnością siebie, zaangażowaniem, dynamizmem, odrobiną szaleństwa.
A Głowacki? Nie ma w sobie żadnej charyzmy. To po prostu solidny jak na polskie warunki stoper. Owszem walczący, zaangażowany, ale i popełniający wiele głupich błędów i niesamowicie podatny na kontuzje. I z każdym dniem coraz starszy. I coraz bardziej kruchy.
To tylko moje zdanie, z którym nikt nie musi się zgadzać
...nie będę wchodził w dalsze dyskusje z idiotą....
|