HatefulRespect napisał(a):

U booków owszem grywam, karty jakoś mnie nudzą. To tak zaspakajając Twoja ciekawość.
Ale już analogii bookmacherskich się czepiając: jaki kurs byłby na Kazka gdyby ktoś z zewnątrz miał podjąć się rzetelnej, obiektywnej oceny jego warsztatu, sukcesów etc. w kontekście objęcia stanowiska szkoleniowca Wisły Kraków? Byłby poważnie brany pod uwag? Tak z ręką na sercu.
Gdyby chodziło tylko o kompetencje powtarzam.
Albo inaczej. Załóżmy, że Pan Kazimierz Moskal naprawdę nazywa X, przez kilka ostatnich lat był asystentem kilku trenerów klubu Y, który to klub należy do czołówki "ekstraklasy" a ostatnio nawet poprowadził samodzielnie kilka spotkań. W lidze 2-0-2, w LE 2-0-0. Niepodziewanie i w wyjątkowych okolicznościach awansował do 1/16.
Nikt z Was nie brałby kandydatury Kazka, tfu Pana X na powaznie, a gdyby pojawił się jakiś przeciek prasowy, rzecz uznana byłaby za dowcip albo odwrócenie uwagi od poważniejszych kandydatów.
Ergo, chcecie zatrudnić Kazka przez wzgląd na jego wiślackość i niesieni entuzjazmem po jedynym w tym roku sukcesie sportowym (no poza MP). I tak się tym sukcesem wszyscy uchlali, że już listy do Cupiała ślą i flagi pełne poparcia na płotach wieszają.
To są powody niewłaściwe, niedojrzałe i w ogóle do dupy.
|
Człowieku Ty sam sobie odpowiadasz na stawiane (przez siebie) pytania i z własnych odpowiedzi (które wmawiasz innym) wysnuwasz jedynie słuszne teorie - brawo!