Bóg Trybun (objawion) napisał(a):

@ Lukasz,
jest jeszcze istotny czynnik, który inwestor (właściciel klubu również) powinien brac pod uwagę - "krzywa progresu / regresu".
To nie jest tak, że Moskal czy jakikolwiek inny trener jest punktem w czasie, więc rozpatrujemy go tylko za "teraz". Trzeba ocenić jego pracę w kontekście tego, w jakim momencie ją rozpoczął, jak prezentowała się drużyna etc..
Dla mnie to krzywa wznosząca.
|
Dla mnie to szczęście.
Myślę iż nie da się w przeciągu czasu który dostał Moskal wiele zmienić. Da się, bazując na tym co wspólnie/pod dyktandem Maaskanta wypracował, spiąć pośladki i liczyć na szczęście. Zrobił co do niego należało a szczęście było po jego stronie. Wielkie brawa.
Czy to gwarantuje progres? Nie.
Czasami jest tak iż bardzo dobrego pracownika przenosi się na inne, wyższe stanowisko i okazuje się to niewypałem (przeniesienie kompetencji w niekompetencję). Nikt nie zagwarantuje ze ze świetnego asystenta Kazek przerodzi się w świetnego trenera. Może być rożnie. Nie zaryzykujesz nie dowiesz się a czy warto zaryzykować to najlepiej wiedzą w klubie (mając przed nosem inne kandydatury). Ot życie.