|
Nie wiem, nie siedze w jego glowie. Problem w tym, ze z Moskalem jest naprawde klopot. Historia zna mnostwo przypadkow w wielkich, srednich i malych klubach kiedy trenerem zostawal byly pilkarz, dopiero po zakonczeniu kariery, wieczny trener rezerw lub mlodziezy. To popularny scenariusz i czesto takie rozwiazanie konczylo sie bardzo dobrze.
Z drugiej strony, jak juz wczesniej pisalem, to moze byc tylko chwilowa poprawa w grze po odejsciu Maaskanta. Druzyna odzyskala radosc, wigor, zaczela w siebie wierzyc. I albo Moskal mial na nich taki wplyw albo staloby sie tak, bo nie ma juz Holendra. A pewnie prawda lezy po srodku.
|