Prezydentowa napisał(a):

Aj, zupełnie nie to miałam na myśli Miód pijam na ciepło, bez dodatków wewnątrz. Chodziło mi bardziej o jakieś jedzonko.
|
Szczerze mówiąc to półtoraka jako wino słodkie w zasadzie nie powinno się niczym zagryzać (mam oczywiście na mysli jedzonko). Zwyczajnie niezbyt smakuje. Tym niemniej spotkałem się kiedyś że na ognisku w zimie przy kilku stopniach poniżej zera piliśmy miodzik (z kociołka) pod bigosik (z drugiego kociołka) i nawet to smakowało. Mam jednak poważne wątpliwości czy taki sam efekt smakowy byłby do osiągnięcia w warunkach "domowych". Powiem szczerze że sam bym nie ryzykował bo z półtorakiem jest tak że ze względu na dużą zawartość cukru, alkoholu i temperaturę spożycia może bardzo łatwo wywołać niepożądane efekty. Jedzenie może niestety te efekty przyspieszyć

.