Marko Jovanovic napisał(a):
|
Nigdy nie przestanę walczyć! Chodzi mi tylko o te momenty, gdy na kogoś nakrzyczę, coś mu powiem, potem tego żałuje. Tylko o to. Nigdy nie przestanę walczyć na boisku. Lubię dawać z siebie wszystko. Jeżeli nie będziesz waleczny ,choćby w takim stopniu, jak byliśmy w meczu przeciwko Twentee, to nie wygrasz. Nawet jeżeli byłbyś Maradonną, bez tej… chęci zwycięstwa, nic nie osiągniesz.
|
Szkoda, że tak niewielu to rozumie... Polecam lekture całego wywiadu, jest o derbach Belgradu, jest o Kosovie, o wojnie w Serbii. Wiele ciekawych rzeczy
Marko Jovanovic napisał(a):
Piłka nożna była dla Ciebie czymś w rodzaju odskoczni? Pogoni za marzeniami? Sposobem, żeby wyrwać się z pogrążonej w wojnie Serbii?
Tak, chciałem uciec od tego wszystkiego. Wiesz, wtedy życie na ulicach Belgradu było bardzo ciężkie. Działo się tam wiele złego, narkotyki, gangi i inne tego typu rzeczy. Wielu dzieciaków poszło złą drogą. Ja zawsze chciałem po prostu grać w piłkę, osiągnąć jakiś sukces, wyrwać się z tych ulic. Dzięki Bogu, udało mi się. Bardzo w tym pomógł Partizan i tego mu nigdy nie zapomnę. Dla każdego piłkarza najważniejsze jest to by osiągnąć sukces, iść naprzód, rozwijać się. Dla mnie to wszystko zaczęło się, już wtedy, gdy jako 10 latek trafiłem do drużyny Partizanu. Nie wiem, co by się ze mną stało, gdzie bym teraz był, gdyby nie piłka. Nie chcę sobie tego nawet wyobrażać… Wiesz, Serbia to piękny kraj. Kocham go całym sercem. Mieszkają tu bardzo dobrzy ludzie, po prostu mieliśmy trochę problemów, to wszystko. Mam nadzieję, że to już za nami.
|
http://wislalive.pl/polecamy/marko_j...e_walczyc-181/