I znowu ktoś wyskoczył z dobrą obroną. A obronę mamy beznadziejną. Z dobrą obroną to my tracilismy te 13 bramek ale w całym sezonie a nie w połowie. Atak też nie jest beznadziejny bo 17 bramek nie wynika z niskiej skuteczności napastników (jak to było za Brożka) tylko z małej ilości szans na gola. Główne problemy Wisły to problem z rozegraniem piłki prezd bramką przeciwnika. W okolicach połowych Wiślacy całkiem nieźle wymieniają podania ale nie ma skutecznych szarż na bramkę.