|
Proponuję niektórym, aby zeszli z ambony. Mniej patosu w ocenie Świerczoka, a więcej analizy wartości sportowej tego zawodnika. To jest młody chłopak i z pewnością jakichś konstruktywnych przemyśleń na temat swoich poczynań w tamtym momencie nie miał. Nie szukajmy w co drugim zawodniku kolejnej legendy Wisły. Spójrzmy na to pod kątem, jakie korzyści ewentualnie mogłaby Wisła osiągnąć sprowadzając tego zawodnika. Należy tą kwestię traktować czysto biznesowo. Nie róbmy z pustych gestów, często robionych na pokaz i motywowanych chęcią zaimponowania innym filozofii życiowej... Chłopaka trzeba kształtować, a nie skazywać na ostracyzm za głupoty młodości.
Co do wartości sportowej, to ewidentnie chłopak ma potencjał. Dobra reakcja, szybkość podejmowania decyzji pod bramką, niezłe obie nogi oraz skuteczność. Nie możemy sobie pozwolić na odpuszczenie kolejnego talentu, tylko ze względu na kwestie ideologiczne. Świerczok nie musi Wisły kochać, ale jak za niego w przyszłości wpadnie do budżetu kilka baniek, to taki związek z rozsądku ma sens.
|