|
Na szczęście też trzeba sobie zapracować. Gdybyśmy nie pokonali Fulham u siebie oraz nie zagrali dobrego meczu w Odense to przy naszym zwycięstwie z Tweente dobry wynik w Londynie nic by nie dał. Najpierw trzeba było doprowadzić do takich okoliczności aby można było mówić o szczęściu.Tak więc prosze nie pierniczcie, że coś za darmo dostaliśmy. Wybiegaliśmy to i tyle. Nikt nie wylosował z niami kuleczki i na tej podstawie nie gramy dalej. Skończcie już tą bajkę.
A i jeszcze jedno. To Legia miała trudniejszą grupę, to że przegrała dwa ostatnie mecze,to tylko dlatego, że grali dla jaj i to oni są najlepsi. Mimo, że pierwsze było PSV to nie oznacza wcale, że różnica między nimi była taka jak nasza z Fulham. A i Sporting jest 100 razy mocniejszy od Standardu więc nie ma co porównywać rywali. I jak przejdą portuglaczyków to tylko dlatego, że mają umiejętności, natomiast my wiadomo, szczęście tylko i wyłącznie bedzie stało za naszym sukcesem.
Ostatnio edytowane przez Marszałek : 18.12.2011 o godz. 00:25.
Wydarzenia nie zawsze spełniają nasze oczekiwania, ale zawsze jest dla nich jakieś logiczne wytłumaczenie. Często nie jest ono krzepiące, ale zawsze logiczne.
|