Oldpara napisał(a):

Podoba mi się, że Moskal ma swoją wizję. Zdając sobie sprawę, że jego największym sprzymierzeńcem są kibice, nie ulega presji i w pierszym składzie nie widzi ich faworyta Małeckiego, czy najlepszego strzelca drużyny Bitona.
Zresztą to pasuje do koncepcji Wisły jaką wszyscy chcieliby widzieć - grającej szybko piłką, i konstruującej akcje przy pomocy wielu podań po ziemi. Do takej gry przecież lepszy jest dobrze podający i dużo widzący na boisku Garguła, niż szybki drybler Małecki.
A ocena Genkov vs. Biton pokrywa sie moją Biton strzela więcej bramek, za to z Genkovem wygrywamy mecze, bo dużo wiecej daje drużynie.
Jak sobie przypomnie studio Polastu przed meczem z Twente, i te gorzkie żale Kołtonia i Kowalczyka, że Moskal nie wystawiając Bitona, Ilieva i Małeckiego pokazuje że się nie nadaje na trenera Wisły. Prawie go tam zwolnili za ten skład! I jakoś nie zauważyłem, żeby sypali głowy popiołem, jak im Moskal zagrał na nosach, pykając Twente bez mydła, gdzie 2:1 to był najniższy wymiar kary dla Holendrów.
Chciałbym, żeby Kazek został na dłużej.
|
Nie przesadzałbym z wizją Moskala. Garguła osiągnął formę, w której jest bardziej przydatny dla drużyny niż kompletnie jej pozbawiony Patryk czy Kirm. Genkov za czasów poprzedniego trenera grał, kiedy mógł, za co zresztą Maaskant był często krytykowany, więc to żadna nowość, a Iliev jest kompletnie nieprzydatny w grze defensywnej zespołu, więc nie jest najlepszym wyborem, gdy gra się z takim zespołem jak Twente.