Wyświetl pojedynczy post
1q2
Socios Wisła Kraków
 
Od: 02.2005

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3266
Stary 16.12.2011, 22:56
Eustachy napisał(a):Wyświetl post
To do ciebie nie dociera, ze robienie z Manu kluczowego pilkarza jest smieszne, niezaleznie od tego czy zagral w kilku pierwszych meczach, bo ten gosc jest zwyczajnie komiczny i nawet jesli juz mu cos czasem dobrego dla druzyny wyjdzie, to najwyzej przez przypadek jak po rykoszetach z pasiakami. U nas tez Skorza kiedys stawial na Lobodzinskiego w podstawowym skladzie, ale nigdy nie przeszloby mi przez mysl zaliczyc go do grona kluczowych zawodnikow z tego powodu. Wrecz przeciwnie, zawsze twierdzilem ze z tym facetem w skladzie gramy w 10-tke i sadzilem, ze kibice Legii maja o Manu podobne zdanie, ale jak sie okazuje nie wszyscy.
U nas to nie trzeba wracać do Łobo bo mamy Łoba z importu

flamengista napisał(a):Wyświetl post
1. Fulham zależało na LE. Widać to było po porażce u nas, a także podczas rewanżu - chłopaki starały się zmazać "plamę".
Ano zależało.Jak by to absurdalnie nie zabrzmiało co całkiem możliwe że uratowała nas wtopa z Odense
Do meczu z Angolami przystępowaliśmy jako totalni outsiderzy , oni byli chwilę po klepnięciu Odense na wyjeździe i potraktowali ten mecz lekko ulgowo - po co się męczyć jak mają za przeciwników dwóch pionków z Polski i Danii a w zanadrzu 2 meczu u siebie z nimi.

A ten ich ostatni mecz z Odense...Ja to bym nie wysyłał im szampana tylko poszedł do CzęstochowyOdense niczego nie zagrało , oddało całe 3 strzały w ciągu 90 minut z tego 2 wpadły - zwykły przypadek + nieudolność Anglików a nie jakaś wielka determinacja.
Ostatnio edytowane przez 1q2 : 16.12.2011 o godz. 23:05.
94 - Allah Akbar!!
Odpowiedz cytując