milosz napisał(a):

Po pierwsze nie chłopcze dzieciaku.
Po drugie może każde twoje "osiągnięcie" w życiu jest tylko na farcie. W przypadku Wisły tak nie jest ...i taka jest prawda i na nic tu zaklinanie rzeczywistości. Z Apelem wygraliśmy 1-0 i nikt nas tu nie zlekceważył, podobnie w meczu u sibie z Litexem, a wściekłość trenera Fulham pokazała że i Angole z Fulham też nas nie zlekceważyli więc daruj sobie swoje bajeczki dzieciaku ...
Zawsze zastanawia mnie takie deprecjonowanie autentycznych sukcesów u innych ...cóż to taka żałosna kompensacja własnych problemów pewnikiem.
|
Przepraszam, że użyłem słowa "chłopcze" ale jakoś znaleźć informacji o Twoim wieku nie mogę a wypowiedzi i nieumiejętność czytania ze zrozumieniem oceniłem na "chłopięcy" wiek.
Nie deprecjonuję i nie podważam sukcesów Wisły w ogóle - oceniam tylko i wyłącznie nasze mecze w tym sezonie. Doceniam sukces jaki niewątpliwie klub odniósł ale też potrafię trzeźwo ocenić w jaki sposób ten sukces przyszedł.
ps. jeśli mówisz do mnie dzieciaku to musisz mieć po czterdziestce - dziwi, że w tym wieku nie potrafisz dostrzec farta w naszych zwycięstwach z Fulham czy ostatnio z Twente a także (co ma niewątpliwy wpływ na nasz awans) w remisie Odense w Londynie.