milosz napisał(a):

Czyli powrót starej bajki naszych netowych gęgaczy ... że jak Wisła wygrywa to tylko fartem albo jak ją rywal zlekceważy ....hahahaha co za żenada .
|
Jeśli już kogoś cytujesz to cytuj pełnym zdaniem , bo twoja interpretacja ma się jak piernik do wiatraka!
jego:
"Ale w dwumeczu już nikt se jaj robił nie będzie. Może i uda Nam sie wyeliminowac takiego przeciwnika, ale wtedy jak Oni nas zlekceważą a my podejdziemy z zębem. Bo jeśli My podejdziemy Liege z myślą że jakoś to będzie, to dostaniemy gładkie 3-0 i będzie po ptokach."
a twoja interpretacja :
"że jak Wisła wygrywa to tylko fartem albo jak ją rywal zlekceważy "
serek.c2 napisał(a):

Ochłoń chłopcze, bo taka jest prawda. W chwili obecnej wygrane Wisły w pucharach europejskich to właśnie farty. Mamy kadrę, w której najlepsze prostopadłe piłki do napastników grają Paljic i Diaz - szkoda tylko, że nie do swoich... Mamy kadrę po prostu 5 razy słabszą niż taki Standard.
Bez odpowiednich wzmocnień w obronie nie mamy prawie w ogóle szans - możemy liczyć wyłącznie na farta.
|
Dokładnie. Czasami to jak walka z wiatrakami, a pózniej zdziwienie że nas pojechał jakiś tam "klubik". Przecież miało być inaczej, conajmniej finał pucharu.