Podziwiam Wasz optymizm, naprawdę. Po chwilach olbrzymiej radości na stadionie zaraz po przyjeździe do domu spojrzałem sobie z kim ewentualnie grać możemy. I nie widzę w zestawieniu tych drużyn nikogo do przejścia (no może z PAOK moglibyśmy powalczyć...).
Dlatego marzę o Manchesterze (obojętnie którym), ewentualnie Atletico Madryt. To przede wszystkim rywale gwarantujący pełny stadion, wielkie wpływy z transmisji i - co dla mnie bardzo istotne - olbrzymie sektory kibiców gości
