|
Alez to sie wszystko uklada.
Najpierw miala byc LM,w ktorej de facto byslimy w Nikozjii przez 10 minut,potem gra w LE ,w ktorej szlo nam "opornie" i teraz po ligowej raczej smutnej czesci sezonu dostajemy "bonus" "kopa" czy jak to nazwac od niebios.
Moze to po czesci oddana za ta niszczesna LM i jej apetyt.Nie wiem ,wiem natomiast ze te emocje ktore wczoraj przezylem za nic w swiecie bym nie oddal i bede je wnukom opowiadal.
Co do rywala -los bywa rozny,nalezy sie wogole cieszyc ze w tym losowaniu uczestniczymy.A chcialbym ,a tak na odmiany od reszty Schalke,ew Liege.
|