|
Dobra Panowie nie ma sensu prowadzić takiej żałosnej licytacji pt. "Kogo awans jest "lepsiejszy", a kogo fartowniejszy", gdyż nie prowadzi to do niczego. Fakt jest taki, że My zapamiętamy z fazy grupowej tej LE dobrą grę duetu serbskiego w kilku spotkaniach, a Wy cudowny come back dzięki bramce Odense na 5 sekund przed regulaminowym końcem spotkania w ostatniej akcji. Finalnie jedna i druga drużyna awansowała do 1/16 i to jest najważniejsze w tym ambarasie.
Co do dzisiejszego spotkania to nie ma co komentować. Skorża wystawił bazar z defensywnymi zawodnikami: z bramkarzem fajtłapą, z kulawymi stoperami biegającymi w żółwim tempie i metroseksualnym prawnym obrońcą, który niech w podskokach spływa do Wrocławia, albo gdzie tam mu się podoba.
|