Wkońcu doszedłem do siebie

po wczorajszym "toaście" za awans ledwo żyłem, ale nie dało się tego nie oblać.To już było napewno pisane nie raz po wczorajszym meczu, ale trzeba o tym mówić, to było coś niesamowitego co wczoraj się stało, na boisku jak i na trybunach.Kto był to wie, po wiadomości z Londynu pokazaliśmy właśnie jak wygląda nasz doping i zabawa na 100%!To jest właśnie to!Opisać to ciężko...miazga, torpeda, kocioł, korba, szaleśtwo..w skrócie coś pięknego.Euforia jakiej dawno nie było.Dla takich momentów człowiek żyje i na takie chwile czekamy sezonami..Wierząc, że warto i że nadejda piękne chwile Białej Gwiazdy!Popłakałem się wczoraj ze szczęścia...zdzierałem gardło a łzy same cisneły się do oczu, zresztą pewnie nie tylko mi.Duma i radość mnie rozpierają.Obyśmy mieli więcej takich pięknych chwil!CZY WYGRYWASZ, CZY NIE!ZAWSZE JA KOCHAM CIĘ W SERCU MOIM WISŁA!!!I NA DOBRE...I NA ZLE...!Pokazaliśmy klase, możemy być dumni!AVE WISŁA!