Kolego, gdyby Psv w końcówce nie zremisowalo u siebie z zydami to dziś byście się żegnali z pucharami.
U was tez gol w końcówce innego meczu zadecydował o waszym awansie. Okoliczności inne, dramaturgia dużo mniejsza, ale efekt punktowo-awansowy ten sam.
Wisła zagrała 3 mecze bardzo dobre i jeden mecz bardzo zły. 2 w.......e po 4:1 były planowe, chociaż w Londynie zaprezentowała się Wisła przyzwoicie. Zagraliśmy piach w enschede, a Legia w eindhoven i w izraelu.
Mecz którego żałuje to 1-3 u siebie. Chociaż, nie byłoby wtedy wczorajszej eksplozji radości

)