|
Framat moze ty znasz jakieś tajniki gry zespołowej o nazwie piłka nożna , może widzisz więcej niż ja, może masz inne oczekiwania hmm ja to szanuje i z ciekawości czytam.
Jednak nie kupuję tego, a okres pod wodzą RM uważam za najgorszy w erze BC . To co zaczeliśmy prezentować po Górniku nie było już stylem Wisły , zaczęło odpychać kibiców a nie przyciągać.Tu niemam na myśli mnie czy ciebie, mam na myśli tzw kibiców sukcesu. Nabijać się z nich można ale nie można ich stracic bo tak naprawde oni napedzają klubową kasę i są ważnym elementem budżetowej układanki.
Myślisz że nie wierzyłem w RM? oczywiście że wierzyłem i pokładałem w nim nadzieję na coś co by nas wyróżniało z ligowego bagna. Jednak pod wodzą RM stało się odwrotnie, dostosowaliśmy sie do gównianej gry z kontry a strzelenie 2 bramek stało się sferą marzeń.
Ale kto mógł to przewidzieć? kto to wiedział ze holenderski warsztat okaże sie żałosną imitacją Mourinhio?
I byłem w stanie zrozumieć w....... od PBB ale to co się zaczeło później dziać przeszło najśmielsze oczekiwania.
Przegraliśmy wiecej meczów u siebie niż wszystkie Okuki , Engele, Smudy , Skorze, Nawałki razem wzięci, a na taki stan rzeczy każdy szanujący się kibic Wisły nie mógł patrzeć obojętnie. To własne tak nazywane przez ciebie płaczące dzieci były głosem wołającego na pustyni.
Dalsze olewanie takiego klimatu wiązało sie z konfliktem na lini klub - kibice i niestety ale kop w dupe był najlepszym wyjściem z całej sytuacji.
Nie ma sensu sie rozpisywac nad postawą w eLM bo kazdy widział co się działo, a taktyka i ustawienie druzyny to był wstyd i zrobienie sobie jaj z MP. Czy ty widziałeś ze ktoś w LM gra cały mecz jak jakaś wiejska druzyna? Bronić sie cały mecz i czekać na końcowy gwizdek? Nie!
Bo tak kluby które są świadome własnej wartości nie grają, zdobycie bramki jest najważniejszym celem, i nawet jak stracisz 3 gole to musisz strzelić 4 . To prawdziwy kibic piłki kocha, nieszablonowe rozwiązania oraz gole są solą w spektaklu o nazwie LM. Z taką grą jak my prezentowaliśmy to Uefa by nałożył na nas Bana, a w przerwie naszego meczu reklamowało by się tylko "sex hot line".
A wiesz czemu po meczu w Nikozji paru piłkarzy płakało? Nie z powodu przegranej, lecz z powodu zmarnowanej szansy na może najwiekszy sukces piłkarskiej kariery. Ale trzebało wykonywać polecenia trenera...niestety.
Ostatnio edytowane przez Dariook : 15.12.2011 o godz. 19:02.
|