Arapaho napisał(a):

|
Współczuje tym którzy stali wczoraj w kolejce. Lata temu nigdy nie kupowałem w przedsprzedaży (nawet nie wiem czy była) i 10 tys ludzi mogło kupic bilety w powiedzmy 45min- 1 godz. Wczoraj kilku znajomych wrócilo do domu jak 5 min przed meczem byli w połowie kolejki kończącej się prawie przy skrzyżowniu Reymana z Reymona- w kolejce może góra 2 tyś ludzi i czekania na min.2 h.Paranoja.Basałaj nie radzi sobie z tym stadionem a chce mieć komplet 33 tys na lepszych meczach.
|
Widziałem wczoraj tę kolejkę i przyłączam się do wyrazów współczucia.
Władze klubu starają się zapełnić stadion wydając tysiące złotych na kampanie medialne a gdy taki potencjalny klient zdecyduje się na pójście na stadion, to nie potrafią mu nawet sprzedać biletu w normalnych warunkach.
Kupno biletu na mecz piłkarski, sprawa zdawałoby się całkiem prosta do zorganizowania, w Wiśle urasta do rangi problemu nie do rozwiązania.
Wszystko zaczyna się od tego, że po bilet należy się specjalnie wybrać na Reymonta. Co tam jakieś Internety lub punkty sprzedaży na mieście, my się szanujemy i nie sprzedajemy biletów byle gdzie.
Kolejny problem pojawia się przy kasie. Żeby otrzymać wejściówkę musisz się wylegitymować Karta Kibica i ewentualnie dokumentem uprawniającym do zniżki. Tłumaczenia, że Kartę masz wyrobioną i twoje dane przecież są w systemie nic nie dadzą. Każdy kibic to w końcu potencjalny przestępca, który musi udowodnić Władzom, ze nie ma złych zamiarów.
Załóżmy jednak, że jesteś już na Reymonta, masz dokumenty i przychodzi do płacenia. Tutaj pojawia się kolejny problem- płatność tylko gotówką. Kartą to sobie możecie płacić w galeriach handlowych, u nas, na Wiśle takie nowinki nie przejdą.
Ciekaw jestem ilu nowych klientów po takich przejściach powie sobie - nigdy więcej, wole za podobne pieniądze pójść do kina.