|
W końcu to do mnie dociera. Po latach Levadii, Karabachów, czy nawet Valareng, w końcu znowu gramy wiosną w pucharach. Niby mieliśmy farta, ale jednak po mojemu ten fart nam się należał. Zagraliśmy 12 spotkań w europejskich pucharach, wygraliśmy osiem. W każdym meczu strzelaliśmy przynajmniej jedną bramkę. Strasznie głupio byłoby z takim bilansem zakończyć europejskie puchary klapą na całej linii - bez grupy LM i wyjścia z grupy LE.
Co dalej? Ja chcę United! Renoma, medialność, a kiedy ich pokonać jak nie teraz - kiedy w Europie grają słabo i puchary najpewniej sobie odpuszczą? Pewnie, że może skończyć się na pogromie. Tak samo pogromem może się skończyć nasze starcie z Anderlechtem, a jednak wysoko przerżnąć z Belgami to obciach.
|