|
Zgadzam się z przedmówcami. W dzisiejszym zabieganym świecie dla mnie też problemem jest jazda po bilet. Mimo, że miszkam w Krakowie. Już prawie wsyzstko można kupić przez neta, ale nie bilety na Wisłę. Ciekawe tylko w czym jest problem bo tego nie rozumiem. Na pewno uruchomienie sprzedaży internetowej zwiększyło by frekwencje. Jak wczoraj widziałem kolejkę po bilety to nie zdzwię się jak część z tych ludzi się zniechęci i już na następny mecz nie przyjdzie...
-> 2 PL - NIELICZNI ALE FANATYCZNI <-
|