Aha, a co do panów: Małeckiego i Kirma, to niestety obawiam się, że obok Bruda, to para, która zasługuje na jak najlepszą ofertę zagraniczną

O Kirmie wszystko już tutaj napisano i lepiej więcej się nie frustrować, myśląc o jego popisach w ostatnich miesiącach. A Patryk Małecki? Cóż, po obiecującym występie z Odense (który de facto tylko zaburzył jego ocenę), potem zobaczyliśmy u niego to, co o czym zapomnieliśmy, gdy leczył kontuzję. Z całym szacunkiem dla jego oddania Wiśle (fanatyzm i to, oględnie mówiąc, dość pokręcony), zapewne dodaje jej specyficznego, potrzebnego niektórym kolorytu. Ale zespołowi na boisku nie daje nic. Niestety. A w ostatnich meczach, Widzew, Polonia - na jego grę nie dało się patrzeć. I nie chodzi nawet o umiejętności, bo one, w połączeniu z ambicją, potencjalnie dają ligowy poziom. Kluczem jest charakter, a raczej charakterek. Szkoda, ale niektórzy ludzie po prostu się nie zmieniają.