Jak zobaczyłem skład Wisły, byłem załamany. Gdzie Iliev, Mały, Biton? Okazało się to receptą na sukces, pierwszą bramkę od lat strzelił Garguła, potem Gienek. Przypomina mi to "kretyńskie" wpuszczenie Icheanacho w Krakowie z Saragossą. Nie wiem jak Moskal to robi, ale robi - nilkt się nie spodziewa czegoś dobrego z tego składu, a jednak jest... Wisła Kraków - Manchester United 2:0; 1:3, szczęśliwa bramka Wilka. Tak będzie

. Bo jak trafimy na cweli z Luiku, to piłkarze ich oleją...