Widać pamięć kibica bardzo krótka. Fanem Maaskanta nie jestem, ale najpierw kibic zapomina jak krzyczał po MP "Robert Maaskant!", a teraz już zapomniał, że krótkie rzuty rożne to właśnie Holender wprowadził. Owszem baaardzo często nie wychodziły, ale jednak czasami tak równie efektownie niestety także nieefektywnie jak dziś. Logika w nich jest prosta jak wrzucasz piłkę bezpośrednio, to tracisz jednego zawodnika (wrzucającego) a obrona czeka w polu karnym, a jak grasz lub symulujesz grę krótkiego rożnego to Ty tracisz dwóch do rozegrania ale obrona musi też stracić dwóch. Do tego masz małą grę 2 na 2 w rogu boiska co zawsze daje przewagę tym przy piłce. I to wprowadził Maaskant nie Moskal żeby było jasne. Oczywiście nie jest jakimś geniuszem tylko pół europy to grało już wtedy.