Trzeba się cieszyć. Szczęście, ustawienie, fart, umiejętności - wszystko jedno. Awansowaliśmy w niezwykłych okolicznościach i to się liczy.
Najpiękniejszy był ten moment, chwila po meczu gdy wszyscy bija brawo...
I nagle radość jednej grupki ludzi, potem drugiej , trzeciej...
Sektor wygladał jakby nagle wypływały po kolei bąbelki szampana na powierzchnię i pękały...
Bąbelkowa radość.