vabanq napisał(a):

|
Obudzili sie kibice sukcesu
|
Przestań pieprzyć farmazony. Nie jestem żadnym kibicem sukcesu. Po prostu dzisiejszy sukces Wisełki dodatkowo mnie zmobilizował, choć nadal problem jest ciągle ten sam. I nie jest spowodowany z mojej winy.
To, że mam 500 km do Krakowa mógłbym już dawno przeboleć i na te ważne mecze się zmobilizować. Tu chodzi o sprawy biletowe. Nawet jak ktoś ma 100 km to jest nie do pomyślenia, że musi jechać specjalnie pod stadion żeby bilet dostać.
Nie każdy kto jest kibicem Wisły ma kasy pod nosem.