odkąd odszedł Maaskant, to ja nie poznaje, co gra Garguła. Nagle, z meczu na mecz, gośc jest o dwie klasy lepszy. Co prawda druga połowa w wykonaniu Wiślaków była średnia, ale w pierwszej chapeus bax, panowie.
Niech Kaziu zostanie, chyba że mają jakiegoś super szkoleniowca na oku, w co jednak wątpię.
Kurna, piękny prezent akurat w moje urodziny
