Wyświetl pojedynczy post
jova
Senior Member
 
Od: 07.2003

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#565
Stary 14.12.2011, 21:29
Markusie, to była naprawdę odważna próba odwrócenia kota ogonem. Prosiłem byś uzasadnił swoje wypowiedzi, a zamiast tego dostałem wymijającą odpowiedz i próbę podważenia jakichś bzdurnych tez, których nikt poza Tobą nie sformułował.
Markus napisał(a):Wyświetl post
Kwestionujesz zatem pogląd, że nie trzeba być aż taką gwiazdą jak Melikson, by na danej pozycji być znacznie lepszym zawodnikiem niż większość polskich ligowców? I w wielu przypadkach przy okazji również i tańszym?
Piszesz o abstrakcyjnej sytuacji. Tacy piłkarze istnieją - to oczywiste. Rzecz w tym, że to wyjątki od reguły, a nie reguła. Pozyskanie takiego gracza jest mało prawdopodobne. Nie jest powtarzalnym zjawiskiem, na którym można oprzeć politykę transferową. Dlatego poprosiłem Cię o wymienienie zawodników sprowadzonych przez Valckxa, którzy pasują do tego wzorca. Liczyłem, że to może Ci uświadomić jak trudne jest w naszej sytuacji pozyskiwanie takich piłkarzy.
Markus napisał(a):Wyświetl post
Kto w naszej lidze z polskich zawodników był na swojej pozycji lepszy i jednocześnie tańszy w momencie sprowadzenia do polskiego klubu np: od Ilieva? Od Stilica? Arboledy? Rudnieva? Bitona? Traore?
W tym momencie zamiast bronić swoich poglądów zaczynasz walczyć z wiatrakami. Twierdzę, że obcokrajowcy nie są znacznie lepszą inwestycją od Polaków, a nie, że Polacy są lepsi i tańsi od obcokrajowców. Zauważasz różnicę?
Moim zdaniem Lewandowski, Mierzejewski, Peszko, Murawski (pierwszy transfer do Lecha) na pewno byli inwestycjami przynajmniej równie dobrymi, jak te wymienione przez Ciebie.
Nie rozumiem co na Twojej liście robi Iliev, ale to temat na inną dyskusję.
Markus napisał(a):Wyświetl post
I kwestionujesz pogląd, żezagranicą zawodników porównywalnych do "gwiazdy Meliksona" lub tylko nieco słabszych na danej pozycji jest bardzo wielu? O lepszych nawet nie piszę, bo Ci znów są zwykle nieosiągalni finansowo. Że tu jest z czego wybierać, w przeciwieństwie do krajowego podwórka, gdzie wyboru prawie nie ma, bo nie ma tej klasy "towaru"?
I znów: abstrakcja kontra rzeczywistość. "Na papierze" takich zawodników jest wielu. W praktyce rzadko udaje się zakontraktować takich graczy, a kadrę zapycha się Lameyami, Jaliensami, Sivakovami i innymi niewypałami.
Markus napisał(a):Wyświetl post
Teraz Valcks: Nieudane i za mało wnoszące ruchy kadrowe: Branco, Burkhari, Jaliens, Lamey. Ewentualnie Sivakow. Pozostałe wydatnie przyczyniły się do zdobycia MP i gry w LE. Każdy się przydawał. Ilu w naszej lidze na danej pozycji jest zdecydowanie lepszych i tańszych dla Wisły zawodników niż Diaz, Nunez, Iliev, Melikson, Genkow, Biton, Chavez, Pareiko, Jovanovic?
Zamiast bronić swoich poglądów próbujesz odwracać kota ogonem. Ja nie twierdzę, że Polacy są tańsi i lepsi od pozyskiwanych przez nas obcokrajowców, za to Ty nie potrafisz obronić swojej tezy, że obcokrajowcy są tańsi i lepsi od Polaków.

Moim zdaniem większość transferów Valckxa to nie były świetne inwestycje. Większość sprowadzonych przez nas piłkarzy albo gra na poziomie osiągalnym dla polskich ligowców, albo ma kiepski stosunek ceny do jakości (Iliev!). Naprawdę nie widzę podstaw by twierdzić, że wychodzimy na tym lepiej niż gdybyśmy sprowadzili np. Michała Żewłakowa, Baszcza, Gola lub innego Kaźmierczaka.
Przy naszych możliwościach finansowych nie ma wyraźnej różnicy w jakości i cenie pomiędzy tymi Polakami i obcokrajowcami, których jesteśmy w stanie sprowadzić.
Markus napisał(a):Wyświetl post
Trzeba pamiętać o realiach, w jakich musi obracać się Valcks. Żaden inny dyrektor sportowy nie sprowadził do naszej ligi i swojego zespołu równie wielu wartościowych zawodników. Jeszcze za tak stosunkowo małe pieniądze.
Nie oceniam jego pracy aż tak pozytywnie. Jest dobrze - z tym się zgadzam, ale wiele transferów Valckxa to goście, którzy raczej są uzupełnieniami niż wzmocnieniami, a kontrakty mają niemałe.
Odpowiedz cytując