blanco napisał(a):

|
Ludzie w Polsce , a przede wszystkim w Krakowie coraz mniej, jeśli w ogóle są zajawieni piłką i to jest problem .
|
Jeżeli chodzi Ci o ludzi zainteresowanych piłką to się zgodzę. Natomiast jeśli idzie o ludzi jako takich ilościowo to przynajmniej w Krakowie i Warszawie jest raczej spory wzrost liczby mieszkańców. Ok, 2/3 z nich to ludzie którzy są zameldowani w swoich wioskach ale de facto to już są mieszkańcy Krakowa czy Warszawy bo prędko do siebie nie wrócą ( o ile wrócą). To są właśnie te pikniki, których dział marketingu powinien ściągać na takie mecze.
Nie jest odkryciem na miarę "Gazeli Biznesu" , że im łatwiej jakikolwiek produkt jest dostępny tym realnie łatwiejsza jest jego sprzedaż. Mecz nie jest dobrem luksusowym i dotyczą go te same zasady, które dotyczą np jogurtu. Stwarzamy produkt o określonej jakości i cenie, tłumaczymy ludziom, że jest zajebisty, walimy go na półki w markecie i sprzedajemy.
Wiem, wiem , to stworzy kibiców z wąsami w czapkach Stańczyka ale niestety inaczej 30 k nie zbierzemy.