Cytat:
|
Nie rozumiem za bardzo twojego toku myślenia. Tak by mieć jakąkolwiek skalę porównawczą możemy się odnosić jedynie do krajowych zawodników- czyli Manchester zbudowany na Anglikach, Barcelona na Hiszpanach, Shamrock Rovers na Irlandczykach, czy obecna Legia na Polakach.
|
Jaka Ci jest potrzebna „skala porównawcza” do stwierdzenia prostego faktu, że w ostatniej dekadzie nie było ani jednego opartego na polskich zawodnikach zespołu, który odnosiłby regularne sukcesy w Europie? Sytuacja panująca w Hiszpanii, Anglii itd. w odniesieniu do Hiszpanów czy Anglików w żaden sposób nie oddziałuje na prawdziwość powyższego stwierdzenia.
Cytat:
|
Oczywiście, ale fantazjowaniem jest zakładanie, że większość ściąganych przez nas obcokrajowców będzie grać na ich poziomie.
|
Obcokrajowcy nie muszą być za każdym razem na poziomie Meliksona, by być jednocześnie znacznie lepszymi piłkarzami na danej pozycji od innych dostępnych dla Wisły polskich zawodników. I tańszymi również.
Cytat:
|
Twoje założenie, że "mądry i fachowy dyrektor sportowy" będzie nam sprowadzał samych wartościowych graczy, jest zwyczajnie naiwne.
|
Nie zakładam tego. Wystarczy coś innego. Valcks pokazał, że dyrektor sportowy może sprowadzać znacznie więcej wartościowych i sensownych zawodników z zagranicy niż słabych. I o to chodzi, na tym polega efektywna budowa drużyny.
Jaroo1: "okazało się, że gracze co się sprawdzają w Polsce są z 2 ligi hiszpańskiej. Nic w tym odkrywczego nie ma, byłoby dziwne gdyby się nie sprawdzali."
(...)
"Polaków na rynku to mamy do wyboru praktycznie zero w porównaniu do chociażby rynku europejskiego. Ogólnie poziom Polakow jest słabszy niż graczy z zachodu, dlatego logiczne jest że łatwiej znaleźć kogoś na zachodzie, nawet z II-V ligi - zależy od kraju, bo np w Hiszpanii można znaleźć dobrego gracza w niższej lidze"