Wyświetl pojedynczy post
Markus
Senior Member
 
 
Od: 11.2002
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#554
Stary 14.12.2011, 15:55
Cytat:
Nie rozumiem za bardzo twojego toku myślenia. Tak by mieć jakąkolwiek skalę porównawczą możemy się odnosić jedynie do krajowych zawodników- czyli Manchester zbudowany na Anglikach, Barcelona na Hiszpanach, Shamrock Rovers na Irlandczykach, czy obecna Legia na Polakach.
Jaka Ci jest potrzebna „skala porównawcza” do stwierdzenia prostego faktu, że w ostatniej dekadzie nie było ani jednego opartego na polskich zawodnikach zespołu, który odnosiłby regularne sukcesy w Europie? Sytuacja panująca w Hiszpanii, Anglii itd. w odniesieniu do Hiszpanów czy Anglików w żaden sposób nie oddziałuje na prawdziwość powyższego stwierdzenia.

Cytat:
Oczywiście, ale fantazjowaniem jest zakładanie, że większość ściąganych przez nas obcokrajowców będzie grać na ich poziomie.
Obcokrajowcy nie muszą być za każdym razem na poziomie Meliksona, by być jednocześnie znacznie lepszymi piłkarzami na danej pozycji od innych dostępnych dla Wisły polskich zawodników. I tańszymi również.

Cytat:
Twoje założenie, że "mądry i fachowy dyrektor sportowy" będzie nam sprowadzał samych wartościowych graczy, jest zwyczajnie naiwne.
Nie zakładam tego. Wystarczy coś innego. Valcks pokazał, że dyrektor sportowy może sprowadzać znacznie więcej wartościowych i sensownych zawodników z zagranicy niż słabych. I o to chodzi, na tym polega efektywna budowa drużyny.
Jaroo1: "okazało się, że gracze co się sprawdzają w Polsce są z 2 ligi hiszpańskiej. Nic w tym odkrywczego nie ma, byłoby dziwne gdyby się nie sprawdzali."
(...)
"Polaków na rynku to mamy do wyboru praktycznie zero w porównaniu do chociażby rynku europejskiego. Ogólnie poziom Polakow jest słabszy niż graczy z zachodu, dlatego logiczne jest że łatwiej znaleźć kogoś na zachodzie, nawet z II-V ligi - zależy od kraju, bo np w Hiszpanii można znaleźć dobrego gracza w niższej lidze
"
Odpowiedz cytując